Domownicy poznają Mgiełkę a Mgiełka poznaje ich :-)
Została zaakceptowana przez wszystkich członków zwierzęcej rodziny jedynie Bary ( z wiadomych powodów ) nie został z nią zapoznany. Hachi się je wystraszył i również nie mamy z nim zdjęcia ;-)
Mgiełka polubiła wszystkie zwierzaki ,które poznała a najbardziej ogon Szczerbiego ;-)
Oczywiście nie mogło zabraknąć zdjęć :-)
Dowiecie się również co Mgiełka o nich myśli i co myślą o nie zwierzaki :-)
Tuptuś i Mgiełka |
Tuptuś sądzi ,że : Mgiełka ? ten ,królik z długim ogonem ? a o nią chodzi ... więc jeśli mam na jej temat coś powiedzieć ... jest bardzo dziwna bo nie lubi siana ! A te jej zabawy ? ... to w ogóle są zabawy ? gryzie mnie w uszy liże moją sierść potem wyglądam jak baranek !!! a te jej jedzenie ?! ona je pasztet z królika !!!!!! Przeszkadza mi kiedy śpię i wydaje z siebie dziwny piskliwy dźwięk kiedy jest głodna a poza tym ... lubię ją śledzić to są jej plusy przynajmniej mam jakieś zajęcie.
Frugo i Mgiełka |
Frugo sądzi ,że : Mgiełka to świetny tor do wspinaczki, jak na takiego tygrysa jest dosyć spokojna a jej drapak !to wspaniałe miejsce dla mnie ! Nie potrafię jednak dopasować kolor do jej futra jest takie fascynujące !!!
Mgiełka sądzi ,że : Szczerbatek wygląda jak wielki szczurek !!! i jest taki kłujący ! Jego ogon jest fascynujący sztywny i przez to to moja ulubiona zabawka ale człowieki nie pozwalają mi się nią bawić, mówią że Szczerbatkowi to się nie spodoba faktycznie jak ruszam jego ogon to na mnie syczy.
To chyba najwrażliwsza część tego smoka !!! Ale jak go ugniatam to mu się podoba zamyka oczy i zasypia :-) Pani się śmieje ,ze była by ze mnie niezła masażystka ale ja w to wątpię nie chciała bym mieć takich kłujących klientów.
Szczerbatek sądzi ,że : Ten kot jest całkiem spoko. Masuje mnie ! Ale nie znoszę jak zaczepia mój ogon kładzie się wtedy na plecach i chcę się bawić ze mną a raczej z moim ogonkiem. Kiedy przechodzi koło mojego terrarium żwawo go obserwuje bo wiem ,że wtedy mój ogon jest bezpieczny.
Mgiełka i Głodek ( Głodek pod ścianą ) |
Głodek sądzi ,że : Ten kot patrzy się na mnie jak bym był dziwadłem ! Czasem się zastanawiam kto jest większym. Nigdy nie widział gekona ? Nie odstępuje mnie na krok i myślę ,że chce mnie zjeść dobrze ,że pani mi nie otwiera terrarium on mógł by mnie zjeść !!!
Patyczaki i Mgiełka |
Patyczaki sądzą ,że : ( nie mam pojęcia co one mogą o niej myśleć ;-))
traszki i Mgiełka |
Traszki sądzą ,że : Nie przeszkadza nam ,że Mgiełka się na nas patrzy przez szybę może nas łapać. Pomarańczowy kolor się przydaje :-) wolimy utrzymywać z nią znajomość na odległość.
Mgiełka i Rybki |
Rybki sądzą ,że : Nigdy nas nie złapie jesteśmy za szybkie !!!
Krewetki sądzą ,że : Nawet jej nie widzimy nie ma powodu do obaw
Mgiełka i Gacek z Ziutkiem |
Żółwie sądzą ,że : Jest bardzo fajna i lubi ryby tak jak my nie przeszkadza nam jak się na nas patrzy.
Hachi sądzi ,że : Boję się jej ona na nie syczy !!!
Mgiełka sądzi ,że : Hachi to pies a ja nie lubię psów !!!
Myślę ,że spodobał się Wam post :-)
Bardzo dziękuję za wszystkie życzenia urodzinowe i wspaniałe listy !!!
Mam nadzieję że Mgiełka nie jest głodna :-)
OdpowiedzUsuńCzytałam z wielkim zaciekawieniem :) Naprawdę świetny pomysł :D w zabawny sposób opisałaś znajomość z perspektywy każdego zwierzaka :D Super :D Pozdrawiam Ciebie Madziu i Twoją zwierzęcą gromadkę :*
OdpowiedzUsuńMadzia, to chyba Twój najlepszy post!
OdpowiedzUsuńMadziu tak tęskniłam za Twoimi zabawnymi postami :-) Ależ się uśmiałam! Doskonały post. Poczucie humoru na 6 :-)Czekam na wspólne zdjęcie Mgiełki i Hachiego.Buziaki!
OdpowiedzUsuńMadziu, naprawdę świetny post. Czy Ty masz dar czytania w myślach?;) Fantastyczne zdjęcia. Twoje zwierzaki są naprawdę ciekawe siebie nawzajem:) Niezwykłe. Poza tym stwierdzam, że Mgiełka jest najfantastyczniejszym kotem świata:)
OdpowiedzUsuńŚciskam Cię!
Magda
Byłam bardzo ciekawa, jak Twoje zwierzaki odniosą sie, do Mgiełki, super post ! A co do psiaków to myślę, że prędzej czy później ją zaakceptują :)
OdpowiedzUsuńsuper post ,super zwierzaki Mgiełka jest cudowna
OdpowiedzUsuńŚwietny post :) Madziu nadajesz się na dziennikarza, tak fajnie zdajesz relacje z tego co się wokół Ciebie dzieje, że pozazdrościć :) Super, że Mgiełka zakolegowała się z pozostałą zwierzakową rodzinką. Pozdrowionka
OdpowiedzUsuńMadziu, niesamowity post!
OdpowiedzUsuńHihi... cały ambaras z tym, aby wszyscy się w domku nawzajem lubili :)
OdpowiedzUsuńKiedy u nas pojawił się szczeniaczek - suczka Riła, nasze 15 letnie koty nie były z tego zadowolone i do dziś traktują małą jak intruza na swoim terytorium... prychają na nią, fuczą... a ona chciałaby się bawić... ale chyba najbardziej "przechlapane" ;) ma za to, że im podkrada z miseczek kocie jedzenie :P - kiedy nie zwrócimy uwagi - czyści miseczki lepiej niż zmywarka :D
Madziu, post - rewelacja.
OdpowiedzUsuńObłędny.
Dobrze, że zwierzaki już poznały Mgiełkę, a my przynajmniej wiemy, co o sobie myślą. 😀 😀 😀
Ciekawy wpis, który wybiega poza schematy. Dużo ludzi mówi, że koty takie nietowarzyskie itp. a tu proszę. Mgiełka zaprzyjaźniła się ze wszystkimi, no prawie ze wszystkimi.
OdpowiedzUsuńSwietnie opisałaś relacje swoich zwierzaków :)mam nadzieje ze Mgiełce nie przyjdzie do glowy, żeby któregoś z Twoich przyjaciół upolować ;-) musisz ich pilnować i najlepiej nie zostawiać sam na sam. Buziaki i trzymam kciuki za dalszy rozwój przyjaźni!!
OdpowiedzUsuń