piątek, 21 kwietnia 2017

Moja pierwsza jazda konna !

Witajcie moi kochani !
obiecałam zdjęcia z mojego pierwszego wyjazdu do stadniny i dzisiaj Wam je pokaże :D
Grzebałam dosyć długo w ich poszukiwaniu ale się udało ! :)

Kiedy pierwszy raz wsiadłam na konia miałam 4 latka :)
Jeździłam na klaczy która miała na imię Lawina :)

Oto obiecane zdjęcia :

















A Wy ? Jeździliście kiedyś konno ? :) Ja niedługo znowu wsiądę na grzbiet no może nie rumaka ale kucyka ;)

czwartek, 13 kwietnia 2017

Teraz to będzie koniowo :)

Witajcie moi kochani !

Było psiowo , było kociowo to teraz będzie koniowo !
Nie wiem czy Wiecie ale od jakiegoś czasu (roku) interesuje się wszystkim co z końmi związane :)

Oczywiście kiedyś jeździłam na koniach (w wieku 4 lat ) ale nie trwało to długo. (może znajdę jakieś zdjęcia malutkiej mnie na wielkiej Lawinie to zamieszczę je na blogu w następnym poście ;))
Ogólnie można rzec ,że teraz pasja powróciła i moim marzeniem jest teraz żeby jeździć konno.
Dostałam pozwolenie na kucykach i pucach *tak nazywam pół kuce pół konie ;)
Takie malutkie słodkie koniki też są w sumie spoko i każdy jest dobry żeby na nim jeździć :) Mam nadzieje ,że go nie przygniotę ;)

Ogólnie moje wyjazdy do stajni będą wyglądały tak ,że będę pomagać np. w karmieniu i głaskać duże konie a na kucysiach od czasu do czasu jeździć :)
Podstawy mam opanowane i trochę pamiętam z jazdy na dużym koniu więc na kucy też dam radę :)

- A dzisiaj był początek czyli zapoznanie z koniem :)
(oczywiście na tym nie będę jeździć tylko na mniejszym ;)
głasku , głasku ❤ Tylko mam nauczkę na następny raz zabiorę marchewkę bo konik się dopominał ;)













wtorek, 11 kwietnia 2017

Tup , tup , tup

Witajcie moi kochani !

Nie dawno w nocy odwiedził nas niespodziewany gość !
Około pierwszej w nocy Bary zaczął szczekać.
Już nie raz była w nocy taka sytuacja więc od razu domyśliliśmy się o co chodzi.
Bary próbował go upolować ale nic z tego jeżyk zwinął się w ciasną kuleczkę.
Psiak się trochę pokłuł ale nikomu nic się nie stało.

Jeżyk trafił z powrotem do lasu :)
i poczłapał tup , tup , tup do rodzinki :)