czwartek, 23 marca 2017

Darmowa jadłodajnia dla bezdomnych kotków

Witajcie moi kochani !

Klakierek nie mógł trzymać języka za zębami i oczywiście wypaplał wszystkim miejscowym bezdomniaką ,że tu pod numerem 34 jest zawsze świeża woda i pyszna karma a od czasu do czasu trafi się kiełbaska , szyneczka , mleczko i ciepła zupka.
No i proszę dzień po moich odwiedzinach z naszych usług żywieniowych skorzystał jeszcze jeden bezdomniaczek ! Tym razem biało czarny prawdopodobnie kotka.
Niestety jest on / ona płochliwa/wy i jeszcze troszkę od Klakiera musi się nauczyć.
Można powiedzieć wiec, że otwieramy jadłodajnie dla bezdomnych kotków !
Tyle kotków ile tylko chce zazna domowego ciepełka i będzie się mogła wyspać na fotelu czy zjeść wykwintne danie w restauracji ;)
Jeśli jakiś z kotków ,który mieszka w okolicy i czyta mojego bloga ;) będzie chciał nas odwiedzić lub zostać na stałe jak Klakier niech zapozna się z naszymi usługami ;)

MENU :
śniadania -
💓sucha karma
💓szyneczka
Obiady-
💙Ciepła zupka
💙Mokra karma
💙Kiełbaska
💙Oferujemy również mnóstwo pysznych myszek na okolicznych polach !
Kolacje-
💚Kabanoski
💚Karma do czyszczenia ząbków
💚Lekkie przysmaki dla kotków
Napoje -
💛Mleczko
💛Świeża woda

W OFERCIE :
💜Codzienna zabawa i towarzystwo Klakierka
💜Niekończąca się liczba myszek wokoło domu
💜Pieszczoty
💜Miękki wielki fotel
💜Ciepły domek pod dachem
💜Wielkie przestrzenie do tego co kotki lubią najbardziej czyli polowania i spania
💜I przede wszystkim ciepły domek dla bezdomniaków = )

Hi, hi tak humorystycznie ale i wszystkie oferty dla kotków na naszym podwórku jak najbardziej aktualne ;) Więc mamy pod opieką 2 kotki Klakier mieszkający (jak widać już ) na stałe a nieznajomy kotek/kotka mam nadzieje że będzie wpadać częściej <3

Mam już przezwisko dla nowego kotka w naszej jadłodajni jeśli będzie to kocurek imię to FELIX jeśli kotka to FELKA.
Wiem ,że imiona nie są tak kreatywne ale myślę ,że wioskowe kotki wolą swojskie typu Mruczek , Felix czy Łatka :)

Jeśli kotek pojawi się ponownie to zrobimy mu zdjęcia <3


wtorek, 21 marca 2017

Odwiedzinki u Klakierka (3)

Witajcie !
Jak pewnie wiecie z wcześniejszego posta wybrałam się dzisiaj do Klakierka ! <3
Ale spryciarz mnie nastraszył :
Przyjeżdżam wołam , rozglądam się a Klakierka nie ma ! Poszłam zobaczyć czy jest na swoim ukochanym fotelu w szopce i na pierwszy raz go nie zauważyłam bo był tak cicho ,że trudno było go zauważyć. Siedział tak cichutko i nagle "miauuuu" bardzo mnie przestraszył ! zeskoczył z fotela i zaczął się łasić i miauczeć.
Tak się cieszyłam ,że Klakier nigdzie nie poszedł.
Dostał świeże chrupki ,które pożyczył Dymek ;) a potem poszłam na chwilkę do domku na obiad.
Resztę ciepłej zupki ,która została planowałam dać kocurkowi ale kiedy wyszłam na podwórko znów go nie było !
Poszłam do miski i zajrzałam na fotel cisza ! nikogo nie ma.
Stanęłam i mówię "no tylko mi nie mów ,że sobie teraz poczłapałeś gdzieś ja mam tu ciepłą zupę ! "
Rozglądnęłam się jeszcze dokładnie i zauważyłam że w lasku pod krzaczkiem jest coś czarnego ale pomyślałam że to jakiś konar więc przestałam się nim interesować.
Ale nagle z tego miejsca usłyszałam miauk i nim się obejrzałam Klakier leciał do mnie z prędkością światła :D chciał mnie wystraszyć i pobawić się w "kotka i myszkę ;)"
Dostał ciepłą zupkę ,którą wychlipał do samego dna !

(dymek po kastracji )