wtorek, 31 stycznia 2017

Kolejne Maluszki !

Witajcie !
Niedawno urodziły mi się rybeńki :)
Tym razem już sporo.
Mam więc teraz 17 maluszków i 7 dorosłych :D
Jest puki co 5 samczyków jednak reszta wciąż może się wybarwić na inny kolor co by oznaczało że to kolejny samczyk.

Musiałyśmy z mamą zakupić dodatkowy kotnik ponieważ nasza pierwsza "mała" rybka już tak wyrosła że gotowa była zjeść nowonarodzone rybki 😆

Maluszki rosną , rosną i rosną :) Jedyne zagrożenie to Mgiełka ,która czasem usiłuje zatopić kotniki 😆 Jednak zamykamy drzwi i wszystko jest ok :)

Raz spryciula wykombinowała tak ,że kotnik zrobił bul bul bul i zatoną 😆
Nie dość jej patrzenia na rybki ona koniecznie chce je utopić.😆

Nauczyła się nawet otwierać klapkę do akwarium no ale my jesteśmy sprytniejsi od niej i nie zostawiamy rybek bez kontroli :D


Krewetka Po domowemu -  Mały Książę :)

środa, 18 stycznia 2017

Pierwszy Śnieg , Pierwsza Śniegowa zabawa ;)

Witajcie w 300 Wpisie !
Żeby przeprosić Was za długą nieobecność mam dla Was drugi post ;)
Korzystając z tego że u nas w Wołowie spadł niedawno pierwszy śnieg psiaki wymyśliły jak zwykle zabawę.
Bary jak zawsze obudził w sobie Huskiego i tarzał się w śniegu.
A Hachi Biegał za nim i łapał śnieżki.
Mam dla Was zdjęcia.
W najbliższym czasie planuję jeszcze więcej takich galerii zdjęciowych z udziałem psiaków i zimy ;)

(Ps. Jak podobają Wam się zakładki u góry strony ?)



Rybeczki :D

Witajcie !
Przepraszam za długą nieobecność ale nie miałam o czym pisać bo byłam w Warszawie.

Mam dla Was wspaniałe wieści :)

Urodziły się wczoraj cztery rybki :)

Zostały przeniesione do kotnika i tam rosną. Jeszcze nie wiem jaką mają płeć i jakiego będą koloru.
Natomiast starsza rybka (Szczęściara) Jest już duża  nie długo będzie przeniesiona do dorosłych rybek.
Dla maluchów jeszcze nie mam imion. Może macie jakieś propozycje ?


poniedziałek, 2 stycznia 2017

Śnieżka - Biała Łania

Witajcie !
Dzisiaj taki krótki post o białej łani ,którą widziałam jadąc do Warszawy ;)
Było to jakiś czas temu ale nie miałam czasu na pisanie posta ;)

Był deszczowy dzień i na polach jak zwykle z okna auta wypatrywałam zwierzątek.
Było bardzo dużo saren ,jeleni i danieli (sarna to nie żona jelenia tylko osobny gatunek ,który ma też samca, natomiast żona jelenia to łania ;)
Przywykłam do widywania takich stadek na polach ale zawsze marzyłam żeby zobaczyć białą łanie lub sarnę.
Słyszałam jednak ,że takie albinosy ( zwierzęta z białą sierścią lub skórą ) są bardzo rzadkie wśród tych zwierzaków.
Ale dokładnie za trzydzieści minut od powiedzenia "Chciała bym zobaczyć białą sarenkę" zobaczyłam stojącą wśród brązowego stada białą jak śnieg i śliczną łanię !
Sama nie wierzyłam i aż krzyczałam z zachwytu.
Stała bardzo blisko drogi i było dokładnie widać - biała łania wśród brązowego stada.
Za krótka była to jednak chwila ,żeby zrobić jej zdjęcie a aparat był głęboko w torbach.
Ale wspomnienie zostało ;)
Nazwałam ją Śnieżka z nadzieją ,że jeszcze kiedyś ją zobaczę ;)
Wstawię zdjęcie z internetu ,żebyście mniej więcej wiedzieli jaka była Śnieżka :)
Tak wyglądała jak była malutka ;)
 A dokładnie tak to wyglądało jak zobaczyłam ją na polu (tu już jest dorosła)


 Z bliska
Jelenie też się takie zdarzają ! :) <3
Są też i czarne ale bardzo , bardzo , bardzo rzadko nie wiem czy w Polsce w ogóle takie są !






 Jeśli widzieliście niezwykłą sarnę / łanie / jelenia / daniela dajcie znać w komentarzach :)

niedziela, 1 stycznia 2017

Szczęśliwego Nowego Roku 2017

Witajcie moi Kochani !
Chciała bym Wam życzyć wszystkiego najlepszego z okazji nowego roku !
Mam dla Was kilka zdjęć fajerwerków ,które były puszczane wokół mojego domu.
Niestety zwierzaki zniosły to źle , kotki bardzo się bały , znaczy Mgiełka bo dymek jak siedział na kolanach i był przytulany to praktycznie niczego się nie bał.
Mgiełka niestety była spłoszona i jak nigdy przebywała blisko nas. 
Wiemy już ,że na drugi rok trzeba zakupić uspokajacze dla kotków.

Hachi nie bał się tylko dlatego ,że dostał środek uspokajający po którym nie mógł się podnieść.
Dzisiaj już wyglądał tak jakby niczego nie pamiętał ;)

Bary nie bał się w ogóle biegał myśląc ,ze dogoni fajerwerki i skakał za nimi machając ogonem.
Tak z nim jest co roku , dla niego to frajda.

Jaszczurki i reszta zwierzątek nie bały się .

My ze względu na zwierzaki nie puszczamy fajerwerków od dawna. Ale niestety nie da się ich uniknąć wokół naszego domu. Mam nadzieje ,że kotki w następnym roku dzięki lekom nie będą się
 bać :)

Zdjęcia z fajerwerków wyszły niesamowicie :


I jeszcze Głodziu zrobił mi sylwestrowy prezent i pierwszy raz wszedł na moją rękę i to z własnej woli :D

A dymek do dwunastej (czyli do fajerwerków) spał ;)
Ten pan chyba za dużo wypił szampana ;)